
- menu -
>> poniedziałek, 30 marca 2009 14:22:16
Look me in the eyes.
Its okay if youre scared.
So am I.
But were scared for different reasons.
I'm scared of what I wont become.
Youre scared of what I could become.
Look at me.
I wont let myself end where I started.
I wont let myself finish where I began.
I know what is within me...even if you cant see it yet.
Look me in the eyes.
I have something more important than courage.
I have patience.
I will become what I know I am.
komentarze [0]
>> niedziela, 13 lipica 2008 21:04:45
Spoglądam jej w oczy i staram się dostrzec To...
To czy rozumie mnie bez słów...
komentarze [1]
>> środa, 16 kwietnia 2008 23:31:03
If I could fly, I'd never come back down.
Wymyśliłem sobie marzenie.
Umieściłem je w swoim sercu.
Uwierzyłem w to,że może się spełnić.
Uwierzyłem w to,że mogę dostać to o czym marze.
|
Nie chcę kiedyś spojrzeć do tyłu i zastanawiać się nad tym jak mogło być.
I wanna do my best.
Trzecie,drugie i pierwsze miejsce.
If I could fly, I'd never come back down.
komentarze [2]
>> środa, 12 marca 2008 23:33:26
My way.
W jednej chwili wszystko stało się jasne...
Wszystkie wątpliwości zostały rozwiane...
Tylko ja i nowo obrany kurs...
Cel do którego dążyłem, dążę i będę dążył...
Bo nie po to to wszystko planowałem aby w jednej chwili zmienić biznesplan na życie...
Undoubtly...
Beginning of something new...
I czy ktoś może mi powiedzieć o co chodzi?
My way.
komentarze [3]
>> czwartek, 6 marca 2008 23:06:25
Where are you now?
Wieczór...
To tutaj spędzam większość swojego czasu...
Budując nadzieje na...
A z resztą nie ważne...
Comprende?
I just want it so bad,Man you know?
Is that ok to say?
To wszystko mnie przerosło...
Nie wiem czemu sam zacząłem w to wierzyć,ale tak niestety jest...
Give it up...
I Zofia nieźle namieszała w moim życiu...
A najlepsze jeszcze przede mną...
Trafiłem też nie najgorzej...
Dwie osoby od których uzależnione będzie moje przyszłe życie...
I ja oczywiście...
Kiedy tam byłem wydawało mi się,że...
Że jestem w porównaniu do reszty jak...
Jak Q.
Więc wiesz co się teraz stanie?
Nie, to tylko przeczucie...
Niech przyśni się coś dobrego...
Where are you now?
komentarze [1]
>> środa, 5 marca 2008 23:11:35
Wyjątkowość tego dnia musi zostać sygnalnie zaznaczona na tym właśnie oto blogu..
..5..
...Zmiana życiowych planów...
...Łakomstwo...
...I nie walcie w ch...
Słońce czasem zaświeci nawet psu w dupe...
komentarze [0]
>> poniedziałek, 3 marca 2008 17:29:19
Poczuł,że może wszystko,że jest w stanie zrobić co tylko zechce i ,że w tym momencie nie ma dla niego rzeczy niemożliwych.
W międzyczasie coś przyssało się do jego ciała i korzystało z dobrodziejstw gospodarza tak intensywnie,że w pewnym momencie stało się intruzem.Tak traktują inni gdy pozwoli im się na zbyt wiele.
Z serii "Ciekawe i pożyteczne"
Fertyczny (niem, fertig -gotowy) Zwinny , ruchliwy , zręczny, żwawy.
Letarg(Zapomnienie)Stan głębokiego snu sprawiającego wrażenie śmierci, charakteryzujący sie znacznym ograniczeniem czynności życiowych organizmu i brakiem reakcji na bodźce zewnętrzne. Bezwład, bezczynność, gnuśność.
Obskurantyzm(łac. obscurus-ciemny,ukryty,niezrozumiały) Ograniczenie umysłowe, zacofanie, ciemnota, wstecznictwo.
Sobriqiet{Czyt.Sobrike} (Fr.) Przezwisko.
Pozwól mi lepszym być...
Zdał sobie sprawę z tego,że to wszystko to tylko sen.Sen w którym rzeczywistość postanowiła namieszać i brutalnie zakończyć to czego tak bardzo potrzebował.
komentarze [0]
>> piątek, 22 lutego 2008 23:15:27
Zapytaj ich czy pamiętają.
Fabryka strachu działa pełną parą od samego świtu do zmierzchu.
Każda chwila wypełniana jest odpowiednią dawką emocji.
Każda dawka emocji zawiera odpowiednio skomponowane wartości.
Każda z wartości odpowiedzialna jest za uczucia.
Każde z tych uczuć odpowiada za reakcje.
Każda reakcja ma ściśle określony zamiar i cel.
Cel uświęca środki,więc i zamiar nie musi być "czysty".
Fabryka strachu działa pełną parą od samego świtu do zmierzchu.
Chaos (nie)Kontrolowany.
Nieumiejętność wyrażania myśli słowami.
Tyle by się chciało powiedzieć.
Na ostatnie naste urodziny postanowiłem dokupić sobie trochę pamięci użytkowej i nowy pakiet życiowy.Update co miesiąc a w nim bonusy takie jak aktualizacje bazy danych,ochrona antywirusowa, odnowa zdrowotna i benefity w postaci dodatkowej pamięci koordynacyjnej.Niby fajnie Niby słodko Niby ok. Ale to nie takie proste.Ostatnio nic nie jest proste.
Chaos (nie)Kontrolowany.
Chryzantemy.
Tory?Tak Lubie.
Pływanie? Nie doskonale ale w miarę.
Gumowe kości? Przydało by się czasami.
Pistolet? Nie dzięki, jeszcze bym kogoś zabił i po co mi to.
Chryzantemy.
Power song's.
Before I Forget, Duality. Unjustified, Rock Your Socks Off, Out Of My Way.
Mówią żeby się nie przejmować,żeby robić to co zawsze bo w końcu ścieżki przebyte po kilkaset razy powinny doprowadzić do celu w prosty i przyjemny sposób.Mówią żeby nie starać się zbyt bardzo bo to tylko pogarsza sytuacje i daje efekty wręcz odwrotne do zamierzanych. Mówią...a z resztą dużo mówią. Kto by ich tam słuchał?
Ja.
I po Power songsach.
Gdy mówię jestem.
Zwracasz uwagę i myślisz...(?)
Patrzysz i zastanawiasz się nad...(?)
Odpowiadasz.
Ignorujesz.
Gdy mówię jestem.
Kiedy miasto śpi.
Rozwój emocjonalny nieproporcjonalny do wieku.
Wszechobecny żal i wszechświat gówno wart.
Kosmiczne energie i eksplozje czakr.
Masakra w piękny,słoneczny poranek.
Kiedy miasto śpi.
Thats How Love Should Be.
Elephant Love Medley.
M R
Thats How Love Should Be.
Lemon tree.
Trudno mi się przyznać ale tak jest.
Trudno w to uwierzyć ale nie da się tego zmienić.
Trudno w tym wszystkim trwać.
Trudno, tak być musi.Niczego nie zdoła już zmienić .....
Lemon tree.
I am (not) legend.
A gdyby tak.
Pomimo wszystko.
Próba kosztująca wiele.
Za wiele?
I am (not) legend.
J t s n w.
Krytykuj wszystkich dookoła i nie dostrzegaj własnych błędów.
Mów wszystkim szczerą prawdę,bez względu na to czy jest ona okrutna.
A na koniec idź pozdrów ojca i uśmiechaj sie do kolegów jak gdyby nigdy nic.
A tak naprawdę to dław się tym,że wiele Ci brakuje do doskonałości.
Doskonałości której nie osiągniesz.
J t s n w.
Zapytaj ich czy pamiętają.
komentarze [3]
>> czwartek, 21 lutego 2008 00:54:25
*
Upgrade powodowany czymś co nie koniecznie należy do mnie.
Obawa przed tym co będzie jeśli czegoś zabraknie.
Uzależnienie od rzeczy martwych?
Oby nie.
Lepiej nie.
Nie.
*
A lot of modifications.
*
Chciało by się powiedzieć pozdrów ojca i starego a przedewszystkim nie zapominaj o komórce.Ale przecież palcem kolegów sie nie oszuka.Nie ma cudów na tym świecie.Twarde realia.Pomidorem się nie ogolę.
*
A jutro już DMB.Kilka spraw do obgadania,tych mniej ważnych i tych o najwyższym priorytecie.Aż się nie mogę doczekać.
*
Łoł.Cheeeeloooołlłłłł! To ja jestem Rysiek i to ja do jasnej cholery się staram! >:]
*
komentarze [1]
>> wtorek, 12 lutego 2008 10:28:01
Doczekam tego dnia...
komentarze [3]
>> sobota, 2 lutego 2008 22:17:04
Są ważniejsze rzeczy,niż koszykówka...
Realize...
komentarze [0]
>> środa, 9 stycznia 2008 19:38:20
They wouldn't listen to me because I was too weak.
They wouldn't acknowledge me because I was weaker than them.
That's why I have to get stronger,no matter what the cost.
It took me my whole life to form that bond.
I can't let it be broken!
komentarze [1]
>> wtorek, 25 grudnia 2007 10:35:24
There's no other way...
Zapachniało powiewem jesieni
Z wiatrem zimnym uleciał słów sens
Tak być musi, niczego nie mogą już zmienić
Brylanty na końcach twych rzęs...
Tam, gdzie mieszkasz, już biało od śniegu
Szklą się lodem jeziorka i błota
Tak być musi, już zmienić nie zdoła niczego
Zaczajona w twych oczach tęsknota...
Wróci wiosna, deszcz spłynie na drogi
Ciepłem słońca serca się ogrzeją
Tak być musi, bo ciągle tli się w nas ten ogień
Wieczny ogień, który jest nadzieją
O co chodzi jak się siedzi,małe koło,przestrzeń hermetyczna, skąd mamy pewność,że za ścianą przyczepy nie istnieje jakikolwiek świat, póki tego nie sprawdzimy?
There's no other way...
komentarze [1]
>> środa, 28 listopada 2007 14:30:12
Ocalałem...
Przecież miało być lepiej...
Przecież nie tak to miało wyglądać...
Przecież nie tak to miało się kończyć...
Niekoniecznie Under Control...
Niekoniecznie umiejętne czerpanie całymi garściami z życia...
Niekoniecznie koniecznie...
No bo u nas na wsi to się robi całkowicie innaczej...
No bo u nas na wsi to wszystko jakoś łatwiej...
No bo u nas na wsi nie ma takich problemów...
Zasnąć i obudzić się w czerwcu...
Zasnąć i śnić o...
Zasnąć...
Ocalałem...
A tak pozatym,uśmiechnięci mają łatwiej...
komentarze [1]
>> niedziela, 18 listopada 2007 21:11:15
Does this darkness have a name?
This cruelty, this hatred?
How did it find us?
Did it steal into our lives,
or did we seek it out and embrace it?
What happened to us, that we now send our
children into the world like we send young men to war?
Hoping for their safe return,
but knowing that some will be lost along the way.
When did we lose our way?
Consumed by the shadows.
Swallowed whole by the darkness.
Does this darkness have a name?
Is it your name?
komentarze [0]
2005
kwiecień (10)
maj (14)
czerwiec (11)
lipiec (5)
sierpien (4)
wrzesień (15)
październik (11)
listopad (6)
grudzień (10)
2006
styczeń (4)
luty (5)
marzec (2)
czerwiec (7)
lipiec (2)
wrzesień (5)
październik (4)
listopad (4)
grudzień (5)
2007
styczeń (2)
luty (1)
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (1)
czerwiec (2)
sierpien (2)
wrzesień (1)
październik (3)
listopad (2)
grudzień (1)
2008
styczeń (1)
luty (4)
marzec (4)
kwiecień (1)
lipiec (1)
2009
marzec (1)
Tahoma. xHTML 1.0. Szablony?
